(Intel) McAfee dla użytkowników domowych -recenzja
#1
Jak to jest? Zastanawiałem się ostatnio nad dziwnym zjawiskiem. Otóż kiedy czytam polskie fora komputerowe i tematy dotyczące doradztwa w sprawach zakupu/instalacji płatnych softów do ochrony komputera, praktycznie wiecznie mam do czynienia z Kasperskym, Esetem , czasem tylko Nortonem oraz F secure. Często myślę dlaczego tak piszą , czy to sprawa reklamy, dostępności produktów w sklepach , a może raz utartej i ciągle powtarzanej opinii.

Nie wiem, ale program ,który dziś przedstawię jest niejako„barocco”*wśród oprogramowania zabezpieczającego. Kiedy zapytałem mojego kolegę informatyka co o nim sądzi, zrobił „wielkie oczy” i zupełnie nie wiedział o czym mówię. Myślałem „ok.” soft nieznany , niepopularny , nie będę się wymądrzać i pouczać specjalisty. Jednak zdziwiłem się wielce kiedy mój inny znajomy, który nie dalej niż miesiąc temu zakupił sobie dość mocnego laptopa napisał do mnie z prośbą o „załatwienie” klucza na omawiany przeze mnie program, gdyż miał go już wgranego, ale tylko na miesiąc , a soft sprawuje się świetnie. To warto go polecać /pisać / wspominać?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć recenzując dziwadło na polskim rynku AV, program McAfee .

Krótko o „wynalazku”

McAfee został przedstawiony na szersza skalę polskim użytkownikom za sprawą Telekomunikacji Polskiej i jej ówczesnej ofercie Neostrady. Program rozdawany był za darmo , póżniej „za drobną ‘opłatą do abonamentu, dzięki czemu większa liczba użytkowników miała okazje zapoznać się z amerykańskim produktem. Opinie jak to opinie rożne i zawsze subiektywne „ z punktu widzenia własnego komputera”, jednak na pewno nie zapewniające oprogramowaniu miejsca w „powszechnie postrzeganej” czołówce wśród AV zarówno ze względu na popularność samą w sobie czy umiejętności anty-malware.

Na pewno takiej sytuacji winny jest sam producent ,który spolszczył na dobre zaledwie trzy popularne produkty dla użytkowników domowych to jest:
  • Antivirus plus

  • Internet Security

  • Total Protection


Brakuje w polskiej ofercie produktów serii AllAccess, nie ma oprogramowania na Tablety i najnowszego wydania Mobile Security. Nie wydano polskiego Family Security, skanera Stinger czy choćby portalu pomocy technicznej . To wszystko mają do swej dyspozycji głownie mieszkańcy Usa, Canady i innych anglojęzycznych krajów. Wydaje się ,że polski rynek jest mało atrakcyjny, no ale dobrze ograniczę recenzję tylko do tego co „mamy”.

Każdy z programów McAfee ma wbudowany moduł przeciw malware i zaporę ogniową. Oznacza to, że bez względu na to jaką opcję wybierzemy, poziom ochrony jako takiej nie zmieni się.

Wersja Internet Security została wyposażona dodatkowo w moduł Kontroli rodzicielskiej, On Line Backup ( ale tylko 1 GB) i fukcję ochrony przed Spamem. Total Protection to z kolei większy Online backup, możliwość stworzenia na dysku zabezpieczonego hasłem magazynu prywatnych plików jak i ulepszona wersja Site Advisor Live, który ( po odpowiedniej konfiguracji) po prostu nie pozwoli na pobranie wirusa.

Ciekawymi dodatkami są też QuickClean, Ochrona sieci czy Shredder. Ogólnie rzecz ujmując widać iż rozumienie „coraz wyższych i droższych wersji” przez McAfee jest inne niż przez niektórych producentów , dzięki czemu nie ujmuje ono ochronie przed malware w nawet najtańszych wersjach, ale multifukcjonalności i wielozadaniowości droższych wydań.

[Obrazek: 3iyGe.png]

[Obrazek: R11kK.png]

Instalacja

Instalacja programu odbywa się w trybie Online. Należy zalogować się na swoim koncie oraz ( w przypadku przeglądarki Opera) pobrać plik McAfeeSetup.exe ( na zdjęciu screen z instalera Beta wersji, który miałem pod ręką)

[Obrazek: M9XMP.png]

Programik przeskanuje szybko komputer, pobierze sobie pliki McAfee, a następnie zainstaluje je na komputerze. Bezproblemowo i bezobsługowo. Ważną funkcjonalnością jest to ,że mamy możliwość wybrania, które moduły maja zostać zainstalowane np. możemy nie instalować zapory, a dograć Comodo Firewall lub nie wgrywać zbędnych dla nas dodatków. Nie ma problemów z kompatybilnością opisywanego produktu. Niestety niezbyt miłym wymaganiem jest konieczność odinstalowania Malwarebytes AntiMalware przed instalacją McAfee, ale póżniej można wgrać go ponownie.

Ochrona

Ochronę oferowana przez McAfee można podzielić na trzy główne funkcje

1.VirusScan( anti-malware) – skanuje wszystkie pliki znajdujące się na dysku za pomocą silnika wbudowanego w program oraz baz definicji aktualizowanych raz dziennie .

2. Artemis- chmura –jedno z ciekawszych rozwiązań tego typu na rynku programów zabezpieczających. Chmura , główna ochrona przed malware zero-day jest aktualizowana w czasie rzeczywistym . Definicje są dodawane automatycznie, można wysłać pliki do analizy za pomocą programiku „Get Suspicious”. Interesujące rozwiązanie tym bardziej, że nie wszystkie pliki wykryte przez Artemisa trafiają do bazy Dat, a sami pracownicy obsługi technicznej podchodzą „ z dystansem” do wykryć tego modułu. Jest to związane ze zdarzającymi się nieczęsto ) pomyłkami Artemisa.

3.Firewall, domyślnie całkowicie automatyczny , jednak można skonfigurować , by pytał o dostęp nieznanych programów do sieci , czy całkowicie zablokował ruch sieciowy. Dane przychodzące są oczywiście zablokowane.

[Obrazek: uORRs.png]

Zapora połączona jest z funkcją oceny reputacji witryny HackerWatch (http://www.hackerwatch.org/probe/hitme.asp).

Wykrycie.

No cóż tu nie ma sensu przedstawiać konkretnych paczek czy wyliczeń, bo zawsze wygląda to tak samo.

-nowe paczki początkowo zawsze na poziomie 60-90% (zależy oczywiście od konkretnych plików), po kilku do kilkunastu godzin lub niedługo po przesłaniu plików do laboratorium tzw. AvertLabsa (najlepiej za pomocą GetSuspa) wszystkie szkodliwe pliki są wykrywane przez Artemisa.

-stare paczki, no cóż stare wirusy nie są problemem dla McAfee, na paczce 204 plików sprzed dwóch miesięcy wykrył ponad dwieście zagrożeń , zostawił tylko dwa pliki, które są znane i czyste dla chmury . Więc 100%

Niestety największym minusem McAfee jest brak Hipsai heurystyki jako takiej. Jeśli

VirusScan i Artemis nie wykryją zagrożenia … no cóż , pozostaje tylko czekać i liczyć na szybkość działania chmury lub pobrać McAfee RotkitRemovera albo Malwarebytes.

Niestety program jest tworzony dla zwykłych użytkowników, nie posiada szeregu funkcji, nie zadaje żadnych pytań dotyczących podejmowanych decyzji. Po prostu pełen automat. Pociesza fakt, że AvertLabs nie śpi i pliki są dodawane szybko, a na virustotal często można zauważyć, ze McAfee wykrywalnością z definicji nie daje wyprzedzić się konkurencji.

Kontrola stron internetowych.

To najmocniejsza strona. Zdecydowanie. SiteAdvisor naprawdę przeanalizował przez te kilka lat ,które gości na rynku, miliony stron. Każda odwiedzana witryna jest wysyłana do analizy, dzięki czemu laboratorium McAfee ma „podane na tacy” sample , które rzeczywiście pobierają użytkownicy.

[Obrazek: mVdkC.png]

[Obrazek: uyLZL.png]

[Obrazek: HVk3l.png]

[Obrazek: Mwu6i.png]

[Obrazek: vlPkq.png]

[Obrazek: e19Ls.png]

[Obrazek: 6dhIu.png]

Podsumowanie.

Chciałem odpowiedzieć w tej recenzji na pytanie : czy mając do wyboru Nortona, Eseta, Kasperskiego czy nawet darmowego, tak skutecznego ostatnio Avg warto instalować McAfee?

Przecież ma tylko kilka programów po polsku, specyficzny wygląd, brakuje mu Hipsa i heurystyki jako takiej.

Moim zdaniem warto, bo to prawdziwy automat. Nie zaszkodzi użytkownikowi, nie zdenerwuje go, a wykryciem choćby tylko z definicji potrafi przyćmić niektóre pakiety.

Niegdyś program był numerem jeden w Avteście( pamiętam jak kupowałem pewne czasopismo to wiecznie z Gdatą wymieniał się pierwszym miejscem), teraz powiedzmy testy nie są mu przychylne.

Najnowsza wersja przyniesie ze sobą wiele poprawek, głownie w wydajności i ochronie heurystycznej, a także tej przed Exploitami. Myślę, że producent programu zrozumiał, że sama prostota nie wystarczy przy dzisiejszym rozwoju zagrożeń. Tym bardziej, że AvertLabs otrzymuje już tak duże liczby plików, że usunięcie False Positive tradycyjną metodą kontaktu z pomocą techniczną trwa nawet 1,5 miesiąca.

A więc czas wypunktować:
  • ogromna baza definicji wirusów

  • Artemis, bardzo szybkie identyfikowanie nowych zagrożeń

  • świetna kontrola stron internetowych

  • pełna automatyka

  • duże zaplecze techniczne (Avertalabs, HackerWatch, Forum, pomoc za pośrednictwem maila i czatu dostępna w wielu językach także polskim(Polecam!), program do usuwania Rootkitów oraz osobny do szybkiej wysyłki plików do analizy)

  • wsparcie wielu platform systemowych (choć w Polsce tego nie zauważymy)

  • stosunkowo niska cena

  • bardzo duży wybór oprogramowania dla firm

  • dodatkowe moduły nie skupiające się tylko na walce z wirusami



  • skan działa „ w tle” tak, że użytkownik często wcale o nim nie wie, ale wpływa to na wydłużenie czasu ( długi skan)

  • dość toporne Menu, choć znam osoby ,którym się bardzo podoba



  • brak heurystyki ( tradycyjnej) i Hipsa , więc świadoma utrata pewnej ( może i niedużej, ale jednak) części użytkowników

  • zużycie pamięci mogłoby być jednak mniejsze, główny rywal McAfee ,Symantec detronizuje go na tym polu

  • zagraniczna pomoc techniczna wymaga opłat za usunięcie zagrożenia z komputera za pomocą „dodatkowej technologii” co niejako jakby sugeruje, że producent ma w swoim zapleczu programy mogące usunąć nawet niewykryty malware, ale… jednak nie jest to tylko cecha McAfee, w modzie za granicą zaczynają być już płatne konsultacje przez telefon , jednak polska pomoc techniczna reaguje i bezpłatnie pomaga przy infekcji ( tak wynika z moich obserwacji)

  • pomyłki Artemisa



Jeśli chodzi o opis funkcji dodatkowych i ich działania zapraszam do tematu McAfee w dziale „Pakiety Internet Security” gdzie już jakiś czas temu założyłem wątek. Nie ma sensu się powtarzać , tym bardziej ,że o McAfee można pisać długo.

Dziękuję za uwagę .

*barocco,"perła o dziwnym kształcie" tak określano literaturę baroku, tu przenośnie ma oznaczać, że McAfee jest dziwną , specyficzną,ale jednak podobnie jak inne popularne programy Antywirusowe skuteczną metodą walki z wirusami


Autor:McAlex
SafeGroup.pl - Zadbamy o Twoje bezpieczeństwo
Odpowiedz
#2
Dziękuje za recenzję , za poświęcony czas , przydała się i jest świetna. Wink
Odpowiedz
#3
Kolejny świetny opis, kto wie, być może skusi większą ilość użytkowników do spróbowania av ze stanów.
BTW. Z tego co mi wiadomo, cały polski KGHM używa McAfee. Gdy chcieli użyć produktów Symanteca, no to niestety producent nie był w stanie zapewnić im takiej skalowalności i zdalnego zarządzania (~4k stacji roboczych).
Odpowiedz
#4
Tutaj informacja o produktach McAfee dla biznesu (proszę rozwinąć ''szufladki").
http://www.mcafee.com/us/products/secur ... index.aspx
Odpowiedz
#5
Świetna recenzja Smile Dzięki . Leci plus.
TPB już na Skandynawskich serwerach Grin
Odpowiedz
#6
Świetna robotaBeer
Odpowiedz
#7
Wszystko pięknie, ale wykrywalność na świeżych samplach jest słaba, dodatkowo artemis lubi zrobić FP. Myślę, że inne produkty są polecane nie bez przyczyny.
Odpowiedz
#8
False positive artemisa można zgłosić na forum:-) tak Najlepiej już nawet następnego dnia może być usunięty z bazy. Każdy program fp strzela. U mnie się nie czepial niczego Oprócz jednej gry sieciowej brata. Ale jej się czepia mnóstwo av, bo to jakiś crack. A wykrywalność nowych sampli nie poraża, bo nie ma heurystyki.
Odpowiedz
#9
Artemis tak naprawdę jest heurystyką, tyle że algorytm decydujący o tym czy coś jest dobre czy złe przeniesiono na serwery McAfee.
https://kc.mcafee.com/corporate/index?pa...id=KB53735
ESET NOD32 5 + PC Tools Firewall Plus + Truecrypt
Odpowiedz
#10
Tak aczkolwiek nie nazwałem go heurystyką w związku z tym, że;
po 1 jesli nie będziesz miał połączenia z internetem wirus Artemisa może robić co chce (sprawdzone)
po 2 w nowej wersji VirusScan ma mieć osobną heurystykę .
I konkretnie o Artemisie od moderatora forum McAfee:
The Artemis detection will be for the same reason, though : a potential risk, probably from a keylogging program. Artemis detections are difficult to assess because they rely on heuristic analysis.
Odpowiedz
#11
Rewelacyjna recka. Powinieneś zostać redaktorem na tym forumSmile
Odpowiedz
#12
promototo napisał(a):Rewelacyjna recka. Powinieneś zostać redaktorem na tym forumSmile

Dziekuję Beer
Odpowiedz
#13
Program niezły używałem go kiedyś jak dlamnie wadą było piszę było bo nie wiem czy dalej tak jest brak modułu kwarantanny.
Co to ma za znaczenie? podam jeden fakt znany zresztą, przytrafiło mu się uznać za szkodnika ważny plik systemowy.
Komputer nie dało już się uruchomić.
Odpowiedz
#14
Kwarantanna w tym programie była dostępna chyba od zawsze
Odpowiedz
#15
Jeśli ktoś chce przetestować McAfee Internet Security dłużej to nadal można pobrać 6 miesięczną wersję z Facebooka:

https://www.facebook.com/security/app_363688420329497
Odpowiedz
#16
Jest kwarantanna w McAfee, to tak delikatnie pisząc standard.
Miło mnie,że po recenzji otrzymałem kilka wiadomości na temat tego softa (pytań). Mam nadzieję, że nie będzie on omijanyWink
Wersja 5.6 do której niestety w tej chwili mam dostęp różni się jednak delikatnie od stabilnej 2012, a najnowsza beta jest już mocno inna.
Odpowiedz
#17
Oglądając testy na Youtube odnośnie wersji 2012, to ta wersja jest kompletnym niewypałem. Muli kompa i potrafi się wieszać. Inteface też jedna wielka pomyłka.

Jest dostępne wideo o wersji 2013 i pakiet jakby nie ten sam - chodzi o skuteczność.

Natomiast co do heurystyki, jeśli pakiet jej nie ma, to niech lepiej zacznie się pakować.

Wersja McAfee IS 2012 BOX w media markt kosztuje 49,90 zł, ale pudełko jest tak lekkie, że podejrzewam iż nie ma tam instrukcji papierowej.
PIS - Panada Internet Security... a ty co myślałeś ?
Odpowiedz
#18
(29.06.2012, 20:46)SafeGroup.pl napisał(a): Jak to jest? Zastanawiałem się ostatnio nad dziwnym zjawiskiem. Otóż kiedy czytam polskie fora komputerowe i tematy dotyczące doradztwa w sprawach zakupu/instalacji płatnych softów do ochrony komputera, praktycznie wiecznie mam do czynienia z Kasperskym, Esetem , czasem tylko Nortonem oraz F secure. Często myślę dlaczego tak piszą , czy to sprawa reklamy, dostępności produktów w sklepach , a może raz utartej i ciągle powtarzanej opinii.

Nie wiem, ale program ,który dziś przedstawię jest niejako„barocco”*wśród oprogramowania zabezpieczającego. Kiedy zapytałem mojego kolegę informatyka co o nim sądzi, zrobił „wielkie oczy” i zupełnie nie wiedział o czym mówię. Myślałem „ok.” soft nieznany , niepopularny , nie będę się wymądrzać i pouczać specjalisty. Jednak zdziwiłem się wielce kiedy mój inny znajomy, który nie dalej niż miesiąc temu zakupił sobie dość mocnego laptopa napisał do mnie z prośbą o „załatwienie” klucza na omawiany przeze mnie program, gdyż miał go już wgranego, ale tylko na miesiąc , a soft sprawuje się świetnie. To warto go polecać /pisać / wspominać?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć recenzując dziwadło na polskim rynku AV, program McAfee .

Krótko o „wynalazku”

McAfee został przedstawiony na szersza skalę polskim użytkownikom za sprawą Telekomunikacji Polskiej i jej ówczesnej ofercie Neostrady. Program rozdawany był za darmo , póżniej „za drobną ‘opłatą do abonamentu, dzięki czemu większa liczba użytkowników miała okazje zapoznać się z amerykańskim produktem. Opinie jak to opinie rożne i zawsze subiektywne „ z punktu widzenia własnego komputera”, jednak na pewno nie zapewniające oprogramowaniu miejsca w „powszechnie postrzeganej” czołówce wśród AV zarówno ze względu na popularność samą w sobie czy umiejętności anty-malware.

Na pewno takiej sytuacji winny jest sam producent ,który spolszczył na dobre zaledwie trzy popularne produkty dla użytkowników domowych to jest:
  • Antivirus plus

  • Internet Security

  • Total Protection

Brakuje w polskiej ofercie produktów serii AllAccess, nie ma oprogramowania na Tablety i najnowszego wydania Mobile Security. Nie wydano polskiego Family Security, skanera Stinger czy choćby portalu pomocy technicznej . To wszystko mają do swej dyspozycji głownie mieszkańcy Usa, Canady i innych anglojęzycznych krajów. Wydaje się ,że polski rynek jest mało atrakcyjny, no ale dobrze ograniczę recenzję tylko do tego co „mamy”.

Każdy z programów McAfee ma wbudowany moduł przeciw malware i zaporę ogniową. Oznacza to, że bez względu na to jaką opcję wybierzemy, poziom ochrony jako takiej nie zmieni się.

Wersja Internet Security została wyposażona dodatkowo w moduł Kontroli rodzicielskiej, On Line Backup ( ale tylko 1 GB) i fukcję ochrony przed Spamem. Total Protection to z kolei większy Online backup, możliwość stworzenia na dysku zabezpieczonego hasłem magazynu prywatnych plików jak i ulepszona wersja Site Advisor Live, który ( po odpowiedniej konfiguracji) po prostu nie pozwoli na pobranie wirusa.

Ciekawymi dodatkami są też QuickClean, Ochrona sieci czy Shredder. Ogólnie rzecz ujmując widać iż rozumienie „coraz wyższych i droższych wersji” przez McAfee jest inne niż przez niektórych producentów , dzięki czemu nie ujmuje ono ochronie przed malware w nawet najtańszych wersjach, ale multifukcjonalności i wielozadaniowości droższych wydań.

[Obrazek: 3iyGe.png]

[Obrazek: R11kK.png]

Instalacja

Instalacja programu odbywa się w trybie Online. Należy zalogować się na swoim koncie oraz ( w przypadku przeglądarki Opera) pobrać plik McAfeeSetup.exe ( na zdjęciu screen z instalera Beta wersji, który miałem pod ręką)

[Obrazek: M9XMP.png]

Programik przeskanuje szybko komputer, pobierze sobie pliki McAfee, a następnie zainstaluje je na komputerze. Bezproblemowo i bezobsługowo. Ważną funkcjonalnością jest to ,że mamy możliwość wybrania, które moduły maja zostać zainstalowane np. możemy nie instalować zapory, a dograć Comodo Firewall lub nie wgrywać zbędnych dla nas dodatków. Nie ma problemów z kompatybilnością opisywanego produktu. Niestety niezbyt miłym wymaganiem jest konieczność odinstalowania Malwarebytes AntiMalware przed instalacją McAfee, ale póżniej można wgrać go ponownie.

Ochrona

Ochronę oferowana przez McAfee można podzielić na trzy główne funkcje

1.VirusScan( anti-malware) – skanuje wszystkie pliki znajdujące się na dysku za pomocą silnika wbudowanego w program oraz baz definicji aktualizowanych raz dziennie .

2. Artemis- chmura –jedno z ciekawszych rozwiązań tego typu na rynku programów zabezpieczających. Chmura , główna ochrona przed malware zero-day jest aktualizowana w czasie rzeczywistym . Definicje są dodawane automatycznie, można wysłać pliki do analizy za pomocą programiku „Get Suspicious”. Interesujące rozwiązanie tym bardziej, że nie wszystkie pliki wykryte przez Artemisa trafiają do bazy Dat, a sami pracownicy obsługi technicznej podchodzą „ z dystansem” do wykryć tego modułu. Jest to związane ze zdarzającymi się nieczęsto ) pomyłkami Artemisa.

3.Firewall, domyślnie całkowicie automatyczny , jednak można skonfigurować , by pytał o dostęp nieznanych programów do sieci , czy całkowicie zablokował ruch sieciowy. Dane przychodzące są oczywiście zablokowane.

[Obrazek: uORRs.png]

Zapora połączona jest z funkcją oceny reputacji witryny HackerWatch (http://www.hackerwatch.org/probe/hitme.asp).

Wykrycie.

No cóż tu nie ma sensu przedstawiać konkretnych paczek czy wyliczeń, bo zawsze wygląda to tak samo.

-nowe paczki początkowo zawsze na poziomie 60-90% (zależy oczywiście od konkretnych plików), po kilku do kilkunastu godzin lub niedługo po przesłaniu plików do laboratorium tzw. AvertLabsa (najlepiej za pomocą GetSuspa) wszystkie szkodliwe pliki są wykrywane przez Artemisa.

-stare paczki, no cóż stare wirusy nie są problemem dla McAfee, na paczce 204 plików sprzed dwóch miesięcy wykrył ponad dwieście zagrożeń , zostawił tylko dwa pliki, które są znane i czyste dla chmury . Więc 100%

Niestety największym minusem McAfee jest brak Hipsai heurystyki jako takiej. Jeśli

VirusScan i Artemis nie wykryją zagrożenia … no cóż , pozostaje tylko czekać i liczyć na szybkość działania chmury lub pobrać McAfee RotkitRemovera albo Malwarebytes.

Niestety program jest tworzony dla zwykłych użytkowników, nie posiada szeregu funkcji, nie zadaje żadnych pytań dotyczących podejmowanych decyzji. Po prostu pełen automat. Pociesza fakt, że AvertLabs nie śpi i pliki są dodawane szybko, a na virustotal często można zauważyć, ze McAfee wykrywalnością z definicji nie daje wyprzedzić się konkurencji.

Kontrola stron internetowych.

To najmocniejsza strona. Zdecydowanie. SiteAdvisor naprawdę przeanalizował przez te kilka lat ,które gości na rynku, miliony stron. Każda odwiedzana witryna jest wysyłana do analizy, dzięki czemu laboratorium McAfee ma „podane na tacy” sample , które rzeczywiście pobierają użytkownicy.

[Obrazek: mVdkC.png]

[Obrazek: uyLZL.png]

[Obrazek: HVk3l.png]

[Obrazek: Mwu6i.png]

[Obrazek: vlPkq.png]

[Obrazek: e19Ls.png]

[Obrazek: 6dhIu.png]

Podsumowanie.

Chciałem odpowiedzieć w tej recenzji na pytanie : czy mając do wyboru Nortona, Eseta, Kasperskiego czy nawet darmowego, tak skutecznego ostatnio Avg warto instalować McAfee?

Przecież ma tylko kilka programów po polsku, specyficzny wygląd, brakuje mu Hipsa i heurystyki jako takiej.

Moim zdaniem warto, bo to prawdziwy automat. Nie zaszkodzi użytkownikowi, nie zdenerwuje go, a wykryciem choćby tylko z definicji potrafi przyćmić niektóre pakiety.

Niegdyś program był numerem jeden w Avteście( pamiętam jak kupowałem pewne czasopismo to wiecznie z Gdatą wymieniał się pierwszym miejscem), teraz powiedzmy testy nie są mu przychylne.

Najnowsza wersja przyniesie ze sobą wiele poprawek, głownie w wydajności i ochronie heurystycznej, a także tej przed Exploitami. Myślę, że producent programu zrozumiał, że sama prostota nie wystarczy przy dzisiejszym rozwoju zagrożeń. Tym bardziej, że AvertLabs otrzymuje już tak duże liczby plików, że usunięcie False Positive tradycyjną metodą kontaktu z pomocą techniczną trwa nawet 1,5 miesiąca.

A więc czas wypunktować:

  • ogromna baza definicji wirusów

  • Artemis, bardzo szybkie identyfikowanie nowych zagrożeń

  • świetna kontrola stron internetowych

  • pełna automatyka

  • duże zaplecze techniczne (Avertalabs, HackerWatch, Forum, pomoc za pośrednictwem maila i czatu dostępna w wielu językach także polskim(Polecam!), program do usuwania Rootkitów oraz osobny do szybkiej wysyłki plików do analizy)

  • wsparcie wielu platform systemowych (choć w Polsce tego nie zauważymy)

  • stosunkowo niska cena

  • bardzo duży wybór oprogramowania dla firm

  • dodatkowe moduły nie skupiające się tylko na walce z wirusami




  • skan działa „ w tle” tak, że użytkownik często wcale o nim nie wie, ale wpływa to na wydłużenie czasu ( długi skan)

  • dość toporne Menu, choć znam osoby ,którym się bardzo podoba




  • brak heurystyki ( tradycyjnej) i Hipsa , więc świadoma utrata pewnej ( może i niedużej, ale jednak) części użytkowników

  • zużycie pamięci mogłoby być jednak mniejsze, główny rywal McAfee ,Symantec detronizuje go na tym polu

  • zagraniczna pomoc techniczna wymaga opłat za usunięcie zagrożenia z komputera za pomocą „dodatkowej technologii” co niejako jakby sugeruje, że producent ma w swoim zapleczu programy mogące usunąć nawet niewykryty malware, ale… jednak nie jest to tylko cecha McAfee, w modzie za granicą zaczynają być już płatne konsultacje przez telefon , jednak polska pomoc techniczna reaguje i bezpłatnie pomaga przy infekcji ( tak wynika z moich obserwacji)

  • pomyłki Artemisa


Witam. Kupiłem laptopa z zainstalowanym już Mc Affe Live Stafe. Mam pytanie: w jaki sposób wyłączyć antywirus ? Muszę przeinstalować program do montażu video i w zaleceniach wyczytałem aby wyłączyć antywirus. Nie mogę znalezć "wyłącz" lub "wstrzymaj działanie". Proszę o pomoc
Odpowiedz
#19
[Obrazek: c04269618.jpg]
Real-time scanning (ochrona w czasie rzeczywistym) musisz przełączyć na Off. Przypuszczam, że w tym okienku, co wyżej wstawiłem.
Arcabit     IBM Securit Trusteer Rapport
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości