Pogaduchy...już otwarte :)
Nie żyje Roger Moore...miał 89 lat......wychowałem się na filmach z bohaterami, których grał...wielka szkoda Sad 
Bond...to oczywiste

[Obrazek: hqdefault.jpg]

Święty...ktoś pamięta jeszcze?

[Obrazek: 5ae888a083583daaed01a79890c045f7.jpg]
"bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
https://technet.microsoft.com/library/cc722487.aspx
Odpowiedz
Kurde jakoś tak w tym roku tyle osób umiera, dziwne to.
A Moora pamiętam, dla mnie zawsze będzie świętym.
Odpowiedz
I Zbigniew Wodecki jeszcze. Wielcy umierają nie zostawiając żadnych następców równych wielkością.


BTW mój ulubiony Bond to jednak Doktor No z Sean'em Connerym.
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
Nie wiem, czy mam któregoś ulubionego Bonda, ale R. Moore stworzył jedyna w swoim rodzaju interpretację tej postaci - dystans do siebie, swoiste poczucie humoru i "lekkie" podejście do życia i jego uciech Smile Nigdy nie był na serio w tych filmach i żaden inny aktor grający 007 nie dorównał mu w tym. Wielka szkoda, że odszedł...wielka szkoda, że odeszli inni jak Z. Wodecki, który tak "po krakowsku" był mi jakoś bardziej bliski...
"bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
https://technet.microsoft.com/library/cc722487.aspx
Odpowiedz
I dzisiaj zmarł wnuk Stalina!
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
Dobry wieczór i dobranoc równocześnie...do poduszki proponuję Cool

[Obrazek: piwo.jpg?H4sIAAAAAAAAAyWKUQrCMBAFr6Mgfdl...1oBVmCAAAA]
"bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
https://technet.microsoft.com/library/cc722487.aspx
Odpowiedz
Jak ja wypiję jedno piwo, to nie zasnę, bo jestem zły jak dzieciak któremu mama kupiła loda z jedną gałką.
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
(25.05.2017, 00:01)Tajny Współpracownik napisał(a): Jak ja wypiję jedno piwo, to nie zasnę, bo jestem zły jak dzieciak któremu mama kupiła loda z jedną gałką.

Dlatego na obrazku są dwa kufle...to wyraźna sugestia Grin
"bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
https://technet.microsoft.com/library/cc722487.aspx
Odpowiedz
Dwa kufle to uczciwa porcja Grin
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
Przy trzecim zasypiasz na stojąco Grin
"bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
https://technet.microsoft.com/library/cc722487.aspx
Odpowiedz
Z tego co słyszałem, to śpiewam. Ale ponieważ jestem za wysoki do swojej wagi (czytaj: chudy), to wolę się oszczędzać i nie jestem specjalnie za alkoholem. Dwa piwa to sensowna ilość na wieczór pogaduszek i odpoczynku.

--
W ogóle to jestem podniecony, bo dowiedziałem się, że będę miał korektę chirurgiczną żuchwy (to na dole, na górze jest szczęka), trzeba ją skrócić ponieważ zgryz nie będzie idealny. Kurde, co ci lekarze potrafią zrobić, jestem naprawdę zafascynowany możliwościami medycyny.
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
(24.05.2017, 09:27)ichito napisał(a): Nie wiem, czy mam któregoś ulubionego Bonda, ale R. Moore stworzył jedyna w swoim rodzaju interpretację tej postaci - dystans do siebie, swoiste poczucie humoru i "lekkie" podejście do życia i jego uciech Smile Nigdy nie był na serio w tych filmach i żaden inny aktor grający 007  nie dorównał mu w tym. Wielka szkoda, że odszedł...wielka szkoda, że odeszli inni jak Z. Wodecki, który tak "po krakowsku" był mi jakoś bardziej bliski...
Może i interpretacja tej postaci była jedyna w swoim rodzaju, ale postać Świętego kreowana przez Moore'a niewiele różniła się od jego Bonda. Mi osobiście Bond Moore'a nie pasował, był zbyt komiczny, a te Bondy z nim za bardzo podchodziły mi pod komedię sensacyjną. Moim zdaniem Connery najlepiej potrafił połączyć humor z realizmem, tak żeby nie wypaść z konwencji filmu sensacyjno - szpiegowskiego. Również cenię sobie Craig'a za zmianę i nową jakość w Bondach (nadanie jakiś ludzkich cech np. przyjaźń z szefową - świetną Judi Dench, czy uczucie do Evy Green).W jego wykonaniu też pojawiał się humor, tylko inaczej podany. Dla przykładu scena w Casino Royale: 
Bond zamawia wódkę z martini. 
Barman zadaje pytanie: -Wstrząśnięta, nie zmieszana? 
Na co Bonda odpowiada: - A kogo to kur... obchodzi. Smile
Jeśli chodzi o Bondów Laseneby'ego, Moore'a i Brosnana dla mnie do zapomnienia. Dalton jeszcze ujdzie.
Zemana AntiLogger+SS Premium+Shadow Defender+Dashlane+StartupStar+Keriver 1-Click Restore Free
Odpowiedz
Czekam na Bonda Karolaka!!
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
Z Seanem Connerym to mi się kojarzy informacja jaką za małolata słyszałem o wieku jego inicjacji seksualnej i tego gdzie i z kim Wink

@Tajny - Poczytaj o nanotechnologii Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości