Mocny zestaw do Windows 7 - prośba o pomoc.
#21
Pamiętać należy o podstawowej funkcji SS czyli wielokierunkowej (najszerszej na rynku obecnie) ochronie anty-loger - nie tylko wykrywanie takich akcji w innych aplikacjach, ale i szyfrowanie danych, które wychodzą na zewnątrz. Kolejna sprawa to możliwość nałożenia restrykcji na podatne aplikacje (ograniczone uprawnienia) oraz na wybrane lokalizacje, co powoduje że pliki wykonywalne w nich nie powinny dać się uruchomić. I na koniec jeszcze funkcja ochrony folderów/plików czyli kontrola dostępu do nich z zewnątrz.
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#22
Chciałbym Was jeszcze zapytać o to czy zapora w SSFW jest słabsza od zapory kasperskiego? Taka sugestia padła wcześniej.
Drugie pytanie dotyczy bankowości. Co mogę zrobić, czy np zainstalować linuxa na usb czy też vmvare, wtedy korzystanie z bankowości będzie bardziej bezpieczne?
Jaką dystrybucje wybrać i czy trzeba wtedy na linuxie instalować jakiś program av?
Odpowiedz
#23
(23.03.2017, 16:12)wwd napisał(a): Jaką dystrybucje wybrać i czy trzeba wtedy na linuxie instalować jakiś program av?
Pytanie w jakim stadium jest paranoja.

Są dystrybucje "tematyczne" związane z bezpieczeństwem (white hat i black hat). Pierwsza służy do szeroko pojętej ochrony i protekcji, druga do ataków (szczególnie na sieci WiFi i aplikacje internetowe). Są też takie, które łączą obie funkcje.

Przykładowe dystrybucje:
- Qubes OS: projekt Joanny Rutkowskiej, działa na zasadzie uruchamiania aplikacji w osobnych, zwirtualizowanych "kontenerach"
- TAILS: ma niezłą dokumentację, społeczność. Mam kolegę paranoika, który z niego korzysta. Ciekawostka: gdy odwiedziłem kolegę, musiałem schować iPhone w jego łazience przy odkręconym kranie - chodziło o zagłuszenie modułu podsłuchu.
- KALI: ten służy do testów penetracyjnych
- Ubuntu Privacy Remix: taka kolejna egzotyczna odmiana (remix) Ubuntu

Antywirus na Linuksie jest przydatny tylko wtedy, gdy tenże Linux jest serwerem poczty, Samby albo serwerem innej usługi, która obsługuje użytkowników Windows.
Zasadniczo, lepiej skupić się na aktualnych pakietach z zaufanych repozytoriów i aplikacjach do prywatności, a także na dobrej konfiguracji systemu (silne hasło roota, SELinux, iptables).

Jeśli masz ochotę, spróbuj TAILS-a na pendrive.

PS Ciekawe czy bezpieczniejsze byłoby korzystanie z tokena sprzętowego do zatwierdzania przelewów. Pekao SA ma takie tokeny. Pierwsze wydanie za darmo, obsługa 1 zł miesięcznie. Kolejne wydanie tokena (zagubienie, zniszczenie, utrata źródła zasilania) 49 zł.
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
#24
Token to ciekawe rozwiązanie...i chyba się muszę nad tym zastanowić. Odnośnie linuksów...nie mam z nimi nic wspólnego, ale czuję że nadchodzi czas, żeby to zmienić Smile Czy na Vistę warto któryś zainstalować...TAILS czu QUBES?...lepiej z dysku lokalnego czy na pendraku, no i jeśli z dysku to czy nie będzie konfliktu z konsolą od Kerivera?
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#25
A tak wygląda token Pekao SA:
[Obrazek: 3KQ3ICX.jpg]

(24.03.2017, 09:43)ichito napisał(a): no i jeśli z dysku to czy nie będzie konfliktu z konsolą od Kerivera?
Będzie. Jeśli niczego nie zmienisz, to stracisz konsolę Kerivera.

Szczęśliwie, jest kilka sposobów na ominięcie tego, najprostszy to nie instalować bootloadera od Linuksa i dodać wpis uruchamiający nowy system (Linux) z konsolki Kerivera, a jeżeli chcesz mieć dwa bootloadery, to jeden instalujesz w MBR, drugi na osobnej partycji i chainloading między nimi pozwoli na niezależność konfiguracyjną.

Kiedyś pod XP miałem w bootloaderze wpisy od XP i właśnie GRUB4DOS. Było hardkorowo, bo ręcznie wklepywałem polecenia żeby odpalić sam kernel + ramdysk ;p
(24.03.2017, 09:43)ichito napisał(a): QUBES
Qubes to bardziej do dydaktyki akademickiej, prac naukowych. TAILS jest odpowiedni do normalnej pracy.
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
#26
Ok dzięki...będę to rozgryzał później Smile
Beer
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#27
(24.03.2017, 09:43)ichito napisał(a): Odnośnie linuksów...nie mam z nimi nic wspólnego, ale czuję że nadchodzi czas, żeby to zmienić Smile Czy na Vistę warto któryś zainstalować...TAILS czu QUBES?...lepiej z dysku lokalnego czy na pendraku, no i jeśli z dysku to czy nie będzie konfliktu z konsolą od Kerivera?
Hej @ichitoAle skąd taki wybór? Chcesz penetrować zasoby Darknetu, czy jak? Cool  Jeśli tak, to chyba zainteresowałbym się również whonixem. Nie można przy tym zapomnieć, że amerykańskie (i nie tylko) służby nie mogąc sobie inaczej poradzić z TOR-em masowo wsadzają swoje komputery jako węzły w tej sieci. Poza tym jeśli miałbyś się przesiąść z bardzo ładnej VISTY na któryś z ww. systemów, to mógłbyś nabrać mylnego przekonania, że linuksowe dystrybucje są zwyczajnie brzydkie (urodą graficzną porównywalne do czegoś między windowsem 95 a XP). A to byłby błąd. Na początek zdecydowanie wybrałbym gotowe do pracy dystrybucje bez konieczności ściągania repozytoriów i wyszukiwania linuksowych softów, przekopując się przez system reputacji czy ocen,  z ładnymi nakładkami graficznymi. Więc moje typy to: ZORIN OS 12 (od razu zaimplementowane vine i playonlinux), cynamonowy Mint 18.1 (ewentualnie Manjaro 17) czy też wzorowany na MacOsie - Elementary OS Loki. Z pewnością odpaliłbym wszystkie w wersji live z pena i trochę się pobawił, a instalowałbym dopiero tę dystrybucję, do której poczułbym największą miętę. Smile
Ps. Jak odpalam TAILSa w wersji live towarzyszą mi takie odczucia, jakbym miał spędzić noc z kochanką, która nie grzeszy ani urodą, ani dowcipem.
Zemana AntiLogger+SS Premium+Shadow Defender+Dashlane+StartupStar+Keriver 1-Click Restore Free
Odpowiedz
#28
Z minta korzystałem bardzo krótko, ale robi naprawdę dobre pierwsze wrażenie.
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz
#29
(25.03.2017, 07:14)zeno06 napisał(a):
(24.03.2017, 09:43)ichito napisał(a): Odnośnie linuksów...nie mam z nimi nic wspólnego, ale czuję że nadchodzi czas, żeby to zmienić Smile Czy na Vistę warto któryś zainstalować...TAILS czu QUBES?...lepiej z dysku lokalnego czy na pendraku, no i jeśli z dysku to czy nie będzie konfliktu z konsolą od Kerivera?
Hej @ichitoAle skąd taki wybór? Chcesz penetrować zasoby Darknetu, czy jak? Cool  Jeśli tak, to chyba zainteresowałbym się również whonixem. Nie można przy tym zapomnieć, że amerykańskie (i nie tylko) służby nie mogąc sobie inaczej poradzić z TOR-em masowo wsadzają swoje komputery jako węzły w tej sieci. Poza tym jeśli miałbyś się przesiąść z bardzo ładnej VISTY na któryś z ww. systemów, to mógłbyś nabrać mylnego przekonania, że linuksowe dystrybucje są zwyczajnie brzydkie (urodą graficzną porównywalne do czegoś między windowsem 95 a XP). A to byłby błąd. Na początek zdecydowanie wybrałbym gotowe do pracy dystrybucje bez konieczności ściągania repozytoriów i wyszukiwania linuksowych softów, przekopując się przez system reputacji czy ocen,  z ładnymi nakładkami graficznymi. Więc moje typy to: ZORIN OS 12 (od razu zaimplementowane vine i playonlinux), cynamonowy Mint 18.1 (ewentualnie Manjaro 17) czy też wzorowany na MacOsie - Elementary OS Loki. Z pewnością odpaliłbym wszystkie w wersji live z pena i trochę się pobawił, a instalowałbym dopiero tę dystrybucję, do której poczułbym największą miętę. Smile
Ps. Jak odpalam TAILSa w wersji live towarzyszą mi takie odczucia, jakbym miał spędzić noc z kochanką, która nie grzeszy ani urodą, ani dowcipem.
Hahaha...no jestem trochę estetą...może bardziej, niż trochę, to faktycznie kochanka wątpliwej urody mnie rajcuje Grin
Mówiłem o takich dystrybucjach, bo były wcześniej wymienione...dla mnie to czarna magia, a teraz jak wiem, że musiałbym mieć problem z konsolą Kerivera, który jest dla mnie ostoją spokoju dla systemu, to niekoniecznie chyba chciałbym uruchamianie z HD...lepiej z USB i na pewno są taki dystrybucje. Dawniej jedyna, na jakiej coś tam dziubałem to był Puppy Linux, ale był wtedy tak prosty i "mało przystojny", że ciężko było mi to przeżyć Smile
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości