Internet jest miejscem publicznym...to tak dla przypomnienia
#1
Wielu wydaje się, że w internecie "można wszystko", bo to miejsce nawet nie tyle gwarantujące anonimowość...to dość naiwne przeświadczenie...co przestrzeń absolutnej wolności, która daje pełną swobodę wypowiedzi na dowolny temat i w dowolnej formie. Niestety nie jest tak i każdy, kto wypowiada się w sieci, a szczególnie jeśli robi to w sposób nieakceptowalny z różnych powodów, musi liczyć się z konsekwencjami. Poniżej dość spektakularny przykład z naszej polskiej rzeczywistości

Cytat:Sąd Najwyższy w dniu dzisiejszym (17.04) podzielił pogląd Rzecznika Praw Obywatelskich i uznał, że internet jest miejscem publicznym. Po rozpoznaniu kasacji Rzecznika wniesionej na niekorzyść lidera stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” uchylił zaskarżone postanowienie, którym umorzono postępowanie wobec obwinionego o umieszczanie w miejscu publicznym nieprzyzwoitych napisów lub rysunków.

W 2016 r. stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność” opublikowało na swojej stronie internetowej serię obrazków z nieprzyzwoitymi i obraźliwymi napisami stylizowanymi na znaki zakazu (np. zakaz pedałowania).
Liderowi stowarzyszenia Mateuszowi S. przedstawiono zarzut umieszczania w miejscu publicznym nieprzyzwoitych treści (art. 141 k.w.). Sąd Rejonowy w kwietniu 2017 r. uznał, że rysunki przez część odbiorców mogą zostać uznane za nieprzyzwoite, ale umieszczenie ich w internecie nie wypełnia znamion wykroczenia - umieszczenia w miejscu publicznym - i umorzył postępowanie.
Rozstrzygnięcie to na niekorzyść obwinionego zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich, który w kasacji uznał, że sąd błędnie przyjął, iż internet nie jest miejscem publicznym - w efekcie niezasadne umorzył postępowanie. "Wbrew przekonaniu wyrażonemu przez sąd rejonowy, internet nie jest jedynie zapisem danych w komputerach, lecz stanowi on ogólnoświatową sieć, system" uzasadniał kasację Adam Bodnar.
Sąd Najwyższy podzielił pogląd Rzecznika Praw Obywatelskich i uznał, że internet jest miejscem publicznym w rozumieniu art. 141 k.w., co skutkowało uchyleniem zaskarżonego postanowienia i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy.
„Argumenty, na które powoływał się Sąd Rejonowy umarzając postępowanie są anachroniczne i nie zostały uzasadnione w sposób rzetelny” wskazał sąd w ustnych motywach uzasadnienia. 
Dodał, że treści publikowane w internecie choć fizycznie rzeczywiście znajdują się na dyskach twardych, to jednak tworzą „pewną przestrzeń”, a jeśli są dostępne na stronie internetowej, na którą każdy, bez ograniczeń może wejść, to tym samym przestrzeń taką należy uznać za miejsce publiczne.
SN zwrócił także uwagę, że nie każda strona internetowa może być traktowana jako przestrzeń publiczna. „Dostęp do niektórych treści wymaga na przykład zalogowania się i w takich sytuacjach pojawić się może wątpliwość czy mówimy o przestrzeni publicznej” wyjaśniał sędzia sprawozdawca.
Sprawa wróci teraz do Sądu Rejonowego, który ponownie oceniając zachowanie Mateusza S., będzie musiał uwzględnić dzisiejsze stanowisko Sądu Najwyższego.
źródło
http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/K...o_sprawach
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#2
Czyli niemiłe opinie lepiej umieszczać tak, by polskie prawo go nie obejmowało tylko prawo np USA (pierwsza poprawka).
Odpowiedz
#3
A według mnie to dobrze sam mam często do czynienia z toksycznymi graczmi.
Czy obraża kogoś w miejscy publicznym czy internecie nadal są po 2 stronie kabla ludzie i takie osoby powinny być karanie za pewnie treści nie zależnie od miejsca.
Warstwy ochrony

1)Ograniczenie/blokowanie dostępu do danych/aplikacji
2)Odizolowanie i tworzenie osobnych baz danych/aplikacji
3)Kopia zapasowa systemu/ważnych danych.
4)Wykrywanie i kasowanie wirusów/złośliwych aplikacji.
Odpowiedz
#4
(22.04.2018, 16:56)bluszcz napisał(a): Czyli niemiłe opinie lepiej umieszczać tak, by polskie prawo go nie obejmowało tylko prawo np USA (pierwsza poprawka).

Zupełnie nie...trzeba być zwyczajnie przyzwoitym.
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#5
(22.04.2018, 16:56)bluszcz napisał(a): Czyli niemiłe opinie lepiej umieszczać tak, by polskie prawo go nie obejmowało tylko prawo np USA (pierwsza poprawka).

Nawet w usa są kary w sumie tam najczęściej bo ludzie mają nawyk pozywania sie o byle co nawet są programy show na ten temat tam. więc słaby przykład

-bump-
Aż mi sie przypomniał ten program Springer Show teraz jest kontynuacja pod inną nazwą Jesteś/ Nie jesteś ojcem

https://www.youtube.com/watch?v=ALpOzyKCWOo
4 min Białą partnerka wmawia białemu partnerowi że jego ciemnoskóry chłopiec to jego syn, a te małe figielki z ciemnym ******* nie mają nic do tego Grin
Warstwy ochrony

1)Ograniczenie/blokowanie dostępu do danych/aplikacji
2)Odizolowanie i tworzenie osobnych baz danych/aplikacji
3)Kopia zapasowa systemu/ważnych danych.
4)Wykrywanie i kasowanie wirusów/złośliwych aplikacji.
Odpowiedz
#6
(22.04.2018, 19:30)ichito napisał(a):
(22.04.2018, 16:56)bluszcz napisał(a): Czyli niemiłe opinie lepiej umieszczać tak, by polskie prawo go nie obejmowało tylko prawo np USA (pierwsza poprawka).

Zupełnie nie...trzeba być zwyczajnie przyzwoitym.
To co dla Ciebie jest przyzwoite dla kogoś innego może być niedopuszczalne. To bardzo subiektywna sprawa.

Ja jednak wolę, by prawo karne nie zajmowało się pierdołami i by nie można było za różne głupstwa trafić do więzienia. Wolę by zakładać, że dorośli ludzie mają pewien poziom gruboskórności.

(22.04.2018, 19:50)Quassar napisał(a):
(22.04.2018, 16:56)bluszcz napisał(a): Czyli niemiłe opinie lepiej umieszczać tak, by polskie prawo go nie obejmowało tylko prawo np USA (pierwsza poprawka).

Nawet w usa są kary w sumie tam najczęściej bo ludzie mają nawyk pozywania sie o byle co nawet są programy show na ten temat tam. więc słaby przykład
Te kary są tam za opinie czy za rozsiewanie fałszywych stwierdzeń o kimś/jakiejś firmie?
Odpowiedz
#7
(22.04.2018, 19:51)bluszcz napisał(a): Ja jednak wolę, by prawo karne nie zajmowało się pierdołami i by nie można było za różne głupstwa trafić do więzienia. Wolę by zakładać, że dorośli ludzie mają pewien poziom gruboskórności.

W internecie są nie tylko dorośli, a i dorośli są różni.

Nie chcę się odnosić do konkretnego przypadku, bo jest dosyć niewdzięczny, ale traktowanie internetu jako miejsca publicznego, na chłopski rozum, ma sens. Nie ma limitowanych wejściówek na otwarte strony.
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz
#8
M'cin

Tak i nie, no jeśli jest to portal społecznościowy jak FB to już sama nazwa w sobie mówi społeczność czyli jakieś miejsce publiczne.
Co innego jak by to był jakiś blog czy mini strona gdzie ma wstęp tylko pewne grono publiczne jak Klan/Glidia z jakiejś gry, ale i w tym wypadku ubliżanie sobie pojedynczych osób też jest nie na miejscu. To tak jak by ktoś cie zbluzgał za rogiem sam na sam i by się nie liczyło bo nie było świadków....
Warstwy ochrony

1)Ograniczenie/blokowanie dostępu do danych/aplikacji
2)Odizolowanie i tworzenie osobnych baz danych/aplikacji
3)Kopia zapasowa systemu/ważnych danych.
4)Wykrywanie i kasowanie wirusów/złośliwych aplikacji.
Odpowiedz
#9
(22.04.2018, 21:37)Quassar napisał(a): M'cin

Tak i nie, no jeśli jest to portal społecznościowy jak FB to już sama nazwa w sobie mówi społeczność czyli jakieś miejsce publiczne.
Trochę offtopic, bo temat nie jest związany z FB, ale co tam.
Widzę trochę braków wiedzy, pomimo że sam się na tym nie znam. Na szybko po resztkach informacji w głowie znalazłem taką klasyfikację, ale jestem pewien że były bardziej rozbudowane: https://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_spo%...%82ecznych
Społeczność (grupa społeczna) nie musi być inkluzywna i nie musi spotykać się w miejscu publicznym. Może, ale nie musi - zależy od społeczności.
Czy konkretny portal społecznościowy implementuje odpowiednie mechanizmy by wszystkie skategoryzowane grupy społeczne mogły tam zaistnieć to osobna sprawa. Facebook ma grupy, akceptację próśb o przyjęcie w oparciu o odpowiedzi na pytania. Jeszcze inna sprawa to używanie funkcji takiego portalu - czy przyjmowani są wszyscy, którzy coś napiszą czy nie.
Odpowiedz
Podziękowania
#10
@bluszcz 
"To co dla Ciebie jest przyzwoite dla kogoś innego może być niedopuszczalne. To bardzo subiektywna sprawa."
Poruszamy się w kontekście jednego regionu geograficznego oraz bardzo podobnych korzeni cywilizacyjnych i historycznych, więc z dużą dozą pewności możemy mówić, że wszyscy mamy jednakowe lub bardzo podobne pojęcie tego, co przyzwoite jest i tego, co za przyzwoitość nie uchodzi. Nawet biorąc pod uwagę narody i cywilizacje z innych rejonów świata czy okresów historycznych dochodzimy do wielu wspólnych punktów.
Co do "publiczności" internetu jeszcze...to oczywiście interpretacje na użytek prawa, bo prawo jako takie ustala tylko pewien zarys tego, co dozwolone i zabronione, co wymaga czasem osobnych interpretacji...mogę spokojnie powiedzieć, że internet publiczny jest podobnie, jak niepubliczne są...były...smoleńskie miesięcznice.
(https://oko.press/sad-miesiecznice-smole...spotkania/)
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#11
(23.04.2018, 18:27)ichito napisał(a): @bluszcz 
"To co dla Ciebie jest przyzwoite dla kogoś innego może być niedopuszczalne. To bardzo subiektywna sprawa."
Poruszamy się w kontekście jednego regionu geograficznego oraz bardzo podobnych korzeni cywilizacyjnych i historycznych, więc z dużą dozą pewności możemy mówić, że wszyscy mamy jednakowe lub bardzo podobne pojęcie tego, co przyzwoite jest i tego, co za przyzwoitość nie uchodzi. Nawet biorąc pod uwagę narody i cywilizacje z innych rejonów świata czy okresów historycznych dochodzimy do wielu wspólnych punktów.
Moje spojrzenie na świat było i jest budowane m.in. też na osobistych doświadczeniach. Jak sama nazwa mówi - osobistych. Duża część osób, nawet w moim wieku, może nie mieć takich lub podobnych doświadczeń co ja i przez to inaczej postrzegać świat.
Jeśli chodzi o czerpanie kultury z książek, filmów i seriali to jest wiele książek polskich i przetłumaczonych na polski z różnych części świata. Jeśli ma się Internet i się zna chociaż jeden popularny język obcy na średniozaawansowanym poziomie w zasadzie ma się możliwość zapoznania się z wytowami artystów i filozofów z każdego miejsca świata.
Nie widzę powodu, by ludzie się nie różnili między sobą.
Odpowiedz
Podziękowania
#12
@bluszcz Punkt za czujność Smile Idąc jednak podanym przez Ciebie tropem, społeczność Facebooka byłaby skrajnie inkluzywna i spotyka się w miejscu wybitnie publicznym. Dla wielu zapytań jakiś fanpejdż z FB będzie na szczycie wyników wyszukiwań.
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości